Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carlos Ruiz Zafon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carlos Ruiz Zafon. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 lipca 2014

21. Więzień nieba .

Tytuł :Więzień nieba .
Auto : Carlos Ruiz Zafon 
Wydawnictwo :Muza
Cykl:Cmentarz zapomnianych książek TOM 3
L.stron: 416

Jedyny przyzwoity obyczaj, którego należy bronić stanowczo, to obyczaj czytania, podczas gdy reszta jest kwestią sumienia każdego z osobna.

Książkę przeczytałam ponad tydzień temu , lecz dopiero dzisiaj usiadłam do napisania recenzji . Pewnie jesteście ciekawi dlaczego tyle zwlekałam . Odpowiedz jest prosta , boje się że nie podołam zadaniu. Więzień nieba jest powieścią której nie da się opisać słowami . Ale postaram się przynajmniej w części przedstawić magie książki .

Przeznaczenie nie puka do drzwi naszego domu. Trzeba za nim ruszyć, wyjść mu na spotkanie.

Powieść jest trzecią częścią cyklu o nazwie cmentarz zapomnianych książek . Łączy ze sobą dwie poprzednie części co daje nam spójną całość. W Więźniu nieba znowu spotykamy Daniela jego żonę Bea oraz Fermina . Tego ostatniego poznajemy znacznie dokładniej  autor ukazuje go nam w nowym świetle. Przedstawia jego przeszłość która do tej pory była wielką niewiadomą . Dlaczego bohater odważył się wreszcie przedstawić swoją historię ? Zapewne jest to spowodowane niebezpieczeństwem które czyha tuż za rogiem . 

Jak pisałam we wstępie , strasznie mi ciężko zrecenzować tą pozycję . Książka Carlosa Ruiz Zafona jest ...
No właśnie teraz nasuwa się pytanie , jaka jest. Brak mi słów , a przecież powinnam dysponować bogatym językiem . Czyż nie ?  No ale w tym wypadku jest inaczej . Więc zacznijmy może od bohaterów . Których już poznaliśmy w  poprzednich częściach .Byli oni jak zwykle świetnie wykreowani . Fermin należy do grona postaci których nie da się nie lubić . Jego cięty język i urok osobisty robią swoje  . Jest strasznie barwną postacią .Nadaje charakteru książce . Jego historia nie należy do wesołych , ale przez to go jeszcze bardziej podziwiam . Oczywiście w Więźniu nieba poznajemy też nowe osobistości . Które na przemiennie wzbudzały moją sympatię i nienawiść . 

Czasem sobie myślę, że Darwin jednak się mylił i w rzeczywistości człowiek pochodzi od owadów, bo w ośmiu przypadkach na dziesięć człekokształtne to zwykłe mendy gotowe na wszystko za byle gówno.

Teraz może trochę o fabule , która była niesamowicie ciekawa. Każda strona pochłaniała . Mimo że powieść nie jest jakoś specjalnie dynamiczna to jest napisana w taki sposób że zawarta w niej historia budzi zainteresowanie czytelnika . Uwielbiam styl pisania Zafona , jest niesamowity . Przenosi nas w inne czasy . Możemy się poczuć jak byśmy sami byli w roku 1957 w Barcelonie.



Jedna rzecz mnie zaskoczyła i to bardzo . Autor na początku książki napisał że cykl o cmentarzu zapomnianych książek można czytać w różnej kolejności . Przed zapoznaniem się z Więźniem nieba nie mogłam  sobie tego wyobrażałam. Ale gdy poznałam dzieło Zafona ,zrozumiałam  co autor miał na myśli . Obojętnie od której części zaczniemy nadal cykl układa się w jedną wspaniałą historię .

No cóż teraz chyba pora na podsumowanie . Mam nadzieje że przynajmniej trochę oddałam urok tej książki a jeżeli nie to i tak ją przeczytajcie , może wam się uda napisać recenzję która by zdołała ukazać magię powieści . Polecam ją wszystkim , warto zapoznać się z twórczością Zafona .

Przyszłości się nie pragnie: zasługuje się na nią.


Moja ocena to 10/10 ; )


niedziela, 18 marca 2012

Książę Mgły

Autor:Carlos Ruiz Zafon
Wydawnictwo:MUZA S.A


Rodzina Carverów -trójka dzieci, Max, Alicja, Irina, i ich rodzice, przeprowadzają się w roku 1943 do małej osady rybackiej, na wybrzeżu Atlantyku, by zamieszkać w domu, który niegdyś należał do rodziny Fleishmanów.  Od pierwszych dni dzieją się tutaj dziwne rzeczy .Max widzi nocą w ogrodzie clowna i dziwne posągi artystów cyrkowych. Dzieci poznają kilkunastoletniego Rolanda, dzięki któremu mogą to i owo dowiedzieć się o miasteczku , i poznać dziadka Rolanda, latarnika Victora Kraya, który opowie im o złym czarowniku znanym jako Cain lub Książę Mgły, chętnie wyświadczającym usługi, ale nigdy za darmo. Coś, co dzieciom wydaje się jeszcze jedną miejscową legendą, szybko okazuje się zatrważającą prawdą. 


"Musiało upłynąć wiele lat, by Max zdołał wreszcie zapomnieć owe letnie dni, podczas których odkrył, niemal przypadkiem, istnienie magii".


Moim zdaniem Książę Mgły jest świetną książką, idealną na wolne po południe. Lekki zrozumiały język i ciekawa fabuła sprawia że nie można się oderwać .Jest to krótkie opowiadanie do którego się wraca po latach. Jestem pewna że jeszcze nie raz do tej książki zajrzę ; )
Przez pierwsze 50 str akcja toczy się dosyć wolno ale nie jest to minusem gdyż autor świetnie opisuje otoczenie i sytuacje z ciupką magi .Ale jak akcja się już rozkręci to ciężko się od niej oderwać ; )
Postacie są bardzo ciekawe i różnorodne, Występujący w książce wątek miłosny jest bardzo fajnie ujęty.
A cała historia (bo w sumie o nią tu chodzi) jest ciekawa i można się wczuć w losy bohaterów. Pod koniec nawet uroniłam parę łez.
Bardzo polecam
                                                6/6pkt